zgłoszenia w praniu

officeowe rozmowy – odcinek kolejny

w mojej pracy często kontaktujemy się z innymi działami tak że moja praca nastawiona jest na klienta wewnętrznego – innych pracowników naszej firmy ..z klientem zewnętrznym prawie nie mamy kontaktu

żeby usprawnić naszą pracę – naszą czyli pracowników naszego działu – mamy specjalny system zgłoszeń, system który ułatwia nam organizację pracy, system za pomocą którego rozliczamy się z „górą”

w związku z tym nie lubimy zgłoszeń z poza systemu – ze zgłoszenia widma nie można się rozliczyć 🙂

no ale.. zdarza się ..zdarza się, że ktoś złapie człowieka od nas na korytarzu i uzbrojony w oczy kota ze Shreka prosi o pomoc

Q(Wilq): czy oni nie rozumieją, że mają zgłaszać przez system ?
W(Wookie): nie mamy potem kontroli nad tymi zgłoszeniami
S(ja): ja powiem szczerze potem i tak tego nie pamiętam..
W: ..i najgorsze jest to, że jak powiesz, że może coś zrobisz to traktują to jak obietnice..
Q: ja też nie pamiętam.. za dużo jest tego
S: ja potem notuje to na jakiś kartkach, mam to poupychane po kieszeniach.. człowiek z tym wraca do domu i kłótnia z żoną gotowa
Q: dokładnie.. wkładam te spodnie do prania, kartek nie powyjmuje, potem całe pranie w kawałkach papieru..
S: mi bardziej chodziło o to, że żona znajduje w moich spodniach kartki z imionami kobiet i numerami telefonów

Leave a Reply