woda święcona

w trakcie offiecowej głupawki:

J(Jaro): ..a jak ich tym pryskasz to ich piecze ??
S(ja): nie wiem.. pewnie tak jak mnie po wodzie święconej..
J: serio ?? (tu muszę dodać, że Jaro jest już wysłużonym pracownikiem i nie łapie wszystkiego w lot)
S: no serio, serio.. jak mnie ksiądz kropi wodą święconą.. i jeszcze w wyciągniętej ręce trzyma krzyż i wykrzykuje w moją stronę jakieś modlitwy..
C(Carlos): i co wtedy ?? (Carlos zna nasze offisowe głupawki więc widzę ze łapie klimat i idzie w ten deseń)
S: no co ?? nic.. nie zwracam uwagi.. popiecze i przestanie.. :)))
C: odwracasz głowę o 180 stopni i idziesz ?? :))))

Jedna uwaga do wpisu “woda święcona

Dodaj komentarz