szybko pod kołderką

jak wspominałem – lubię zjeść ..lubię też gotować, lubię się przy tym nie narobić, a do tego lubię jak innym smakuje to co przygotowałem

dziś kolejny przepis na to jak zrobić obiad lub kolację – zdrowo i smacznie ..i przy okazji zrobić (w moim przypadku) małżonce dobrze przez usta

ryba to temat który bardzo łatwo spierd.. zepsuć znaczy się ..a źle przygotowana ryba pogrzebie każde, nawet największe wysiłki kucharza na dalszy przyjemny przebieg wieczoru

po pierwsze zapominamy o smażeniu ryby ..robiłem wiele podejść w tej materii i nigdy nie wyszło tak jak chciałem – ryba zawsze miała fatalną konsystencję i nikły smak ..na dodatek kuchnia waliła strasznie co dodatkowo obniżało walory tego i tak już złego posiłku ..może ewentualnie w głębokim oleju – ale nie posiadam takiej możliwości więc się nie wypowiem

ale znalazłem 100% sposób (chyba siostra mi sprzedała ten patent) na przygotowanie smacznej i zapachowo przyjaznej potrawy – mintaj (lub halibut ..albo łosoś ..albo zależnie jaką rybę lubisz) pieczony pod kołderką z pietruszki i koperku z czosnkiem

czy wspominałem już że przepis jest mega prosty ?? roboty na 5 minut, 20 minut w piecu i można zajadać..

wystarczy poszatkować natkę pietruszki i koperek, 2 ząbki czosnku pociąć na niezbyt cienkie plastry, rybę koniecznie ze skórą położyć na folii aluminiowej, posolić, popieprzyć, to co było wcześniej posiekane ląduje na rybie

303

..zostaje już tylko zawinięcie tego wszystkiego folią i wrzucenie do pieca rozgrzanego do 200 stopni

305

20 minut później danie gotowe jest do podania.. mięso pieknie odchodzi od skóry, a zielenina powinna już oddać swój smak i aromat

..zależnie od ryby dobieramy dodatki ..w szczególności wytrawne białe wino ..dużo białego wina

306

czosnku właściwie poza potrawą nie czuć ..poza tym je się go we dwójkę, a wtedy nawet jeśli czuć to nie przeszkadza ..rybka jest lekka więc, w przeciwieństwie do niektórych potraw, nie wywołuje uczucia ociężałości ..można ewentualnie chwilkę potrawić dopijając kolejne wino.. potem można kontynuować wieczór oczywiście dalej popijając wino

tak więc miłego wieczoru

5 uwag do wpisu “szybko pod kołderką

  1. Czosnek – srosnek, a i tak najostrzejsza ość stanęłaby mi w ością (nomen omen) w gardle. Dziękuję, postoję.
    W ciągu roku od momentu pojawienia się wyrobu ze zdjęcia poniżej w sklepie, zjadłem więcej ryb niż wcześniej przez całe życie. Ujdzie jeszcze filet z łososia i jakieś inne podobne wynalazki, pod warunkiem że są elementem japońskopochodnej ryżowej zwijanki. Nie dlatego że japońska, ale dlatego że jak na, było nie było danie rybne, ryby w niej nie czuć.

    PS. Tak przy okazji, nawet w tych cholernych paluszkach trafiłem kiedyś na ość.
    PS2. Tak wiem, że zawartość ryb w tym wyrobie nie przekracza pewnie 50%.
    PS3. A danie (Twoje) faktycznie wygląda apetycznie i nie wygląda zarazem specjalnie na skomplikowane. 🙂

    1. No tak, bardzo lubię te paluszki i nawet nie sprawdzam liczby zmielonych kutrów rybackich z rybakami w składzie. Ale z tą ością w środku to mnie zmartwiłeś, mam w domu podobną specjalistkę od trafiania na ość w najmniejszym kawałku ryby… Kiedyś opiszę procedurę NFZ usuwania ości, której doświadczyła 😉

  2. Wszystkim, którzy się jeszcze wahają czy tak przygotowana rybka jest dobra, uspokajam i upewniam. Jest bardzo dobra. Szczególnie dorsz. Nawet bez wina. Dzięki za przepis. Melduję wykonanie zadania.

Dodaj komentarz