poranna jazda

http://i225.photobucket.com/albums/dd301/WildWassa/TheTramRide.png

wiele osób narzeka na miejską komunikację ..i z wieloma ich argumentami jestem się w stanie zgodzić ..ale ja lubię jeździć tym środkiem transportu

codziennie rano, w trakcie pracy pomiędzy oddziałami firmy i po pracy do domu – może nie spędzam jakoś strasznie dużo czasu w tramwajach i autobusach (może dlatego też nie mam o nich tak złego zdania) ale jednak w ciągu dnia zawsze mam okazje zaliczyć co najmniej 2 przejazdy

dlaczego to lubię ? bo lubię obserwować ludzi – postaci, twarze, stroje, emocje.. nie potrafię tego wytłumaczyć ale jakoś mnie to pozytywnie ładuje ..jak jeździłem autem cały czas i nie mogłem tego doświadczać czułem się jakby gorzej

w tramwajach i autobusach spotka się taką ferie różnych ludzi, młodych, starych, ciekawie ubranych, ładnych, brzydkich, smutnych, wesołych, zamyślonych, obojętnych .. to jest po prostu ciekawe ..wiem ze jestem jednym z nich (wcześniej wymienione cechy można dopisać do mnie wedle uznania) ale w tym momencie z mojej perspektywy jestem obserwatorem ..prawie słyszę głos Sir Davida Attenborough komentującego to co widzę

wiele z obrazów które widzę i rozmów które słyszę w trakcie tych podróży często potrafi poprawić mi humor – i nie że się gapię i podsłuchuję – jestem częścią tego wszystkiego

dwie młode dziewczyny rozmawiają o problemach które może 15 lat temu były by dla mnie czymś ważnym a teraz tak nieistotne że tylko przyprawiają mnie o lekki uśmiech, para staruszków jadąca gdzieś chyba na zakupy podtrzymująca się nawzajem stawiając niepewne kroki w rozbujanym wagonie i choć nie wiem bo widzę ich tylko przez moment wyglądają tak że będą pomagać sobie do końca swych dni, dziewczyna o ciekawej i oryginalnej urodzie z bardzo smutną mina ale widać że naprawdę pięknie wygląda jak jest radosna, grupa studentów wertujących notatki, facet z teczką zamyślony i zapatrzony w okno, kobieta która widać że ma już swoje lata ale widać po rysach twarzy, stroju i pozie że jak miała 20+ lat to była z niej niezła lacha..

nie ma tu żadnego backgroundu.. można tylko obserwować i zgadywać kto kim jest, był, będzie..

pamiętam jak raz wracałem wieczorem autobusem do domu i niedaleko mnie siedziała dziewczyna, czytała list, po jej policzkach płynęły łzy ale na twarzy gościł uśmiech.. do tego pod jej siedzeniem była dmuchawa w której przeskakiwała jakaś iskra czy coś w każdym razie w obracającym się wirniku pojawiał się błysk wyładowania.. jakoś ten obraz na mnie podziałał.. żałowałem że nie mam aparatu żeby to uwiecznić

jestem zdiagnozowanym ekstrawertykiem 😉 wiec może to dlatego.. jakbym był introwertykiem to na pewno bym na to nie zwracal uwagi, a już na pewno nie pisał bym o tym na blogu.. pewnie też nie pisał bym go w ogóle 😉

oczywiście trzeba pamiętać o paradoksie menela – jeżeli menel jedzie autobusem to autobus jedzie menelem ..to faktycznie potrafi popsuć całą podróż 😉

 

Dodaj komentarz