pomiędzy Bondem a Powersem

mało czasu nawet na oglądanie filmów..

..ale na JoeMonsterze znalazłem urywek filmu który mnie zainteresował więc stwierdziłem że obejrzę

Kingsman: Tajne służby bo o tym filmie mowa zainteresował mnie jeszcze dodatkowo ponieważ:

Colin Firth w roli brytyjskiego tajnego agenta bardzo mi przypasował

liczyłem na film gdzieś z pogranicza Bonda i Snatcha

wcześniej wymieniona scena

znaleziony na YT trajler

..ale jak zapewne można się domyśleć czytając tytuł tego wpisu nie do końca moje oczekiwania zostały spełnione.. i właściwie nie jest to problemem że film okazał się bardziej komedią niż filmem szpiegowskim.. chodziło o coś innego

film się ogląda tak jakby scenariusz został napisany albo przez dwie różne osoby, albo ktoś chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu ale nie miał pomysłu jak to dobrze zmiksować.. albo nie wiem.. w każdym razie jest tak że pierwsza połowa filmu jest taka bardziej poważna ..taka w stylu Bonda czy Rekruta (no może z rekrutem przesadziłema.. ale gdzieś w tamta stronę) ..może jedna czy dwie sceny powinny zapalić alarmową lampkę, ale może uznałem że to było tak dla rozluźnienia tematu.. ale tak naprawdę ten drugi już coś dopisywał ..a potem przejął już pióro i nie oddał tak więc druga polowa filmu idzie już bardzo w komedię szpiegowską i bardziej kojarzy mi się z klimatami z Johnego Englisha czy Austina Powersa właśnie

mój błąd – źle się nastawiłem na film.. albo może inaczej – niepotrzebnie się nastawiłem na film, a w trakcie oglądania się za późno zorientowałem że to już ten drugi pisze i taki mały dysonans pozostał

no ale czytając ten tekst można nie popełnić tego błędu i obejrzeć naprawdę zgrabną i całkiem śmieszną komedię szpiegowską ..wychodzi na to że to kolejna filmowa jajecznica ale z drugiej strony jajecznice spożywamy częściej niż jakieś super hiper nie wiadomo co z octem balsamicznym płatkami parmezanu i gałązką jakiegoś ziela ..więc nie ma się co nastawiać ..przynajmniej człowiek się nie będzie dziwić że to jajecznica i doceni jej urok

więc tak – warto 😉

..a no i jest jeszcze laska na protezach jak Pistorius tylko z dodatkowym ..że tak powiem.. ficzerem ..ciekawy pomysł muszę przyznać..

Dodaj komentarz