Leming the series Ep.1

Kolega Leming jak wspominałem był klasycznym przedstawicielem swojego gatunku ..niestety bez jakich kolwiek szans na udomowienie w firmie 😉

Patrząc na niego straciłem resztki szacunku dla szkolnictwa wyższego – L bo tak go będziemy teraz nazywać – miał wyższe studia i to nawet zgodne z profilem zajmowanego u nas stanowiska, dodatkowo dwie podyplomówki i jakieś tam mniejsze kursy …papier cierpliwy – przyjmie wszystko.. bo jeśli chodzi o odbiór kolegi L w realu to na oko skończył co najwyżej gimnazjum i to powtarzając kilka klas

No ale – L był wykształcony, miał to udokumentowane, więc uważał że mu się należny – klasyczny przypadek postawy roszczeniowej, wyceniającej sie na co najmniej 5-7 tysi na rękę

My po kilku tygodniach ..chciałem napisać współpracy, ale ta z definicji zakłada wspólną pracę, a nie można było tego tak nazwać, zweryfikowaliśmy ile wart jest L ..na większość dość podstawowych zadań reagował raczej „nie umiem” lub „nigdy/dawno tego nie robiłem” itp …zaczynało nas to trochę irytować ale mówię – ok, kolo sie musi rozkręcić, każdy sie musi kiedyś nauczyć ..no ale zadania sie powtarzają a L jakoś wiedzy nie przyswaja.. dodam, że cały czas nie ma sobie nic do zarzucenia i w swim mniemaniu pracuje wręcz zajebiście ..normalnie pracownik miesiąca

Jakiś czas póżniej gadamy coś o szkoleniach  -kumpel mówi, że się przygotowuje do jakiegoś tam branżowego certyfikatu na poziomie średnio-wysokim.. L stwierdza, że on może też by zrobił tego certa bo wtedy dostanie awans i podwyżkę ..staram się, aby takie sytuacje nie przytrafiały mi się w pracy, ale nie wytrzymałem i trochę puściły mi nerwy – zadałem L kilka podstawowych branżowych pytań na które oczywiście odpowiedziały mi tylko jego zdziwione oczy, „tak k…a, pewnie dawno tego nie robiłeś” – pomyślałem i zasugerowałem mu że może na jakiś podstawowy kurs najpierw zrobił albo książkę „for dummies” kupił.. po czym wziąłem fajki i wyszedłem z pokoju

chwila ciszy.. kumple tłumiąc śmiech siedzą przy biurkach ..L siedzi jeszcze chwile, po czym zupełnie jakbym mówił to wszystko do kogoś innego stwierdził „S coś dzisiaj strasznie nerwowy”

Leave a Reply