kto i dlaczego ?

byłem na zakupach z Panią Kierownik.. zabiera mnie uparcie mimo kilku prób wykręcenia się z tego rytuału.. twierdzi, że lubi ze mną chodzić na zakupy bo na swój pokręcony sposób dobrze jej doradzam ..rady te podobno nie tylko są dobre, ale i potrafią rozbawić obsługę sklepu albo doprowadzić do tego, że klientka z przymierzalni obok mierząca akurat taką samą bluzkę jak Pani Kierownik właśnie mi pokazuje odwiesza ją na wieszak i po moim komentarzu porównującym wzór materiału do firanek na działce traci ochotę do jej zakupu..

ale nieważne.. pierwotnie myślałem że będzie o świętym graalu zakupów czyli idealnej białej bluzce.. ale nie.. będzie o ptaszkach..

otóż w trakcie przeglądania zawartości sklepów w jednym z poznańskich centrów handlowych miałem okazje zaobserwować kilka ciekawych przypadków zastanawiających decyzji w firmach produkujących ubrania

ja rozumiem, że ma być kreatywnie, ciekawie i kolorowo.. ja rozumiem, że są pewne trendy, pewne aktualnie modne stylizacje, że były zameczki a teraz są siateczki.. looz.. ktoś za tym może podążać..

inni z trochę bardziej określonym własnym stylem mogą mieć problem bo nie zawsze te „normalne” ciuchy są dostępne i jak nie ma sezonu na dany krój lub kolor to jest ciężko znaleźć ..odnoszę też wrażenie, że „sieciówkom” przyświeca idea – albo po naszemu albo w ogóle

..no ale ptaszki.. w jednym ze sklepów objawiło mi się to oto cudo

327

..nie mogłem przejść obojętnie – wyjąłem telefon i uwieczniłem to cudo na karcie pamięci

w mojej głowie pojawiły się pytania które z chyba muszą się pojawić u każdego kto.. właściwie sam nie wiem już jaki.. chciałem napisać normalny ale normalność jest ostatnio w odwrocie i staje się nienormalnością

KTO ?

..to zaprojektował ? wziął klasyczną białą sukienkę, wrzucił na nią grafikę tych ptaszków, po czym odchylił się na fotelu, przeciągnął, wziął łyk letniej kawy i stwierdził, że to jest to o co mu chodziło i że ogrom zajebistości tego projektu powala na kolana

DLACZEGO ?

..ktoś ten projekt przyjął ? przecież grafik / projektant to jedno ale ktoś to przecież zatwierdza ..ktoś musiał stanąć za siedzącym przed komputerem grafikiem lub otworzyć ten obraz z przesłanego maila ..i ten ktoś musiał spojrzeć i stwierdzić – to jest to.. jest klasyczny krój, są kolory, są ptaszki, jest super.. to się sprzeda..

no i finalnie KTO ?

..to kupuje ? jak mówiłem oryginalność zawsze w cenie ale to jest po prostu fatalne.. więc jeżeli jesteś kobietą i widzisz coś takiego a twój chłopak / mąż / partner nie jest ornitologiem lub nie ma jakiegoś fetyszu związanego z ptakami to serio ? założyła byś coś takiego ?

mówi się, że o gustach nie należy dyskutować ..ale o bezguściu chyba się powinno..

sam może nie jestem jakimś przykładem stylu i designu – jeansy + tshirt all the way ..ale to po prostu jest straszne i ja się naprawdę zastanawiam jak można klientom oferować takie gówno

..więcej było takich stylistycznych dziwactw ..niektóre faktycznie mogą się podobać – mi nie muszą ale mogą na takiej zasadzie, że nie szpecą i jak dziewczyna coś takiego założy to może się podobać ..nie mi ale komuś innemu ..ale duża część tych wytworów przemysłu włókienniczego po prostu jest straszna i nie widzę żadnej kobiety która by wyglądała w nich dobrze

P.S.

jak patrze na banner do tego wpisu – na szybko zrobiony za pomocą wycinku zdjęcia i jednym z efektów darmowego narzędzia do obróbki zdjęć to już to wygląda lepiej – jakby sukienka wykonana była z takiego materiału to już by to jakoś wyglądało

6 uwag do wpisu “kto i dlaczego ?

  1. Po pierwsze, to gdyby sukienka była na seksownej dziewczynie to pewno byś:
    A/ nawet tych ptaszków nie zauważył,
    B/ skupił się nad kwestią jak, gdzie i kiedy (jak szybko) uda się namówić właścicielkę do jej zmysłowego zsunięcia.
    Ostatnio przeczytałem mądre wytłumaczenie, dlaczego w dyskontach trafiają się produkty w absurdalnych cenach (wino za 100pln w sklepie na L). Dla mnie to sensu nie miało. Dla strategii sprzedaży – i owszem, bo klient podświadomie oceniał, że kupuje „tańsze wino” za 30pln, bo obok leżało to najdroższe, jako wyznacznik wyższej ceny. Czyli może to działa tak: klientka patrzy na to i odwraca się w inną stronę, wybierając sukienkę z „normalniejszym wzorem/materiałem/ceną”.

    1. nawet najbardziej seksowne wypełnienie nie rekompensowało by tej sukienki.. a nawet wywołało by alarm – skoro ma coś takiego na sobie to znaczy że jest coś ostro nie tak ..no nie.. są pewne rzeczy (w przenośni i dosłownie) które mocno zakłócają obraz 😉
      ..a co do zasady „droższy – lepszy” to bezzasadność tej tezy została już tyle razy udowodniona że naprawdę się dziwię że to jeszcze na ludzi działa

      1. Z tą bezzasadnością to, jak znam polską naukę i naukowców, „daj mi tezę, zapłać a udowodnię, że jest do gruntu zła albo że zasługuje na nagrodę Nobla”.

      2. Popatrzmy na zdjęcie poniżej. I jak?
        Nie mów mi tylko, że ów alarm się pojawił, bo jak słowo zamówię Ci płetwę. Wiesz jaką.

        🙂

  2. Internet ryje mózg. W porannym autobusie wydawało mi się że skądś znam te ptaki. A to z tego wpisu. Jest wiec odpowiedź, kto kupuje.

Dodaj komentarz