jestem botem

hmm.. wiec.. wydało się.. disqus mnie przejrzał..

za każdym razem albo prawie za każdym razem gdy pisze komentarz na jakimś blogu mój wpis z automatu dostaje status „detected as spam” ..ja nawet nie dostaje powiadomienia o tym i orientuje się po jakimś czasie dopiero ze mojego komentarza nie ma ..wtedy pisze do autora bloga żeby mnie odspamował ..na szczęście autorzy nie sprawdzają czy jestem człowiekiem czy botem 😉 ..ale disqus jako system rozpoznał swego i blokuje dalej..

ponieważ trochę mnie to zaczęło irytować zacząłem zgłębiać istotę problemu.. przecież nie dodaje linków w postach.. nie używam słów ogólnie uznanych za obraźliwe i wulgarne zarówno w języku angielskim jak i polskim.. nie wrzucam obrazków ani kodu html czy innego czegokolwiek co system mógłby uznać za niepożądane..

okazało się że padłem ofiarą własnego stylu..

to jak piszę na blogu (nie o czym, ale jak) i w komentarzach wymyśliłem na samym początku jak powstały crumbsy ..styl pozbawiony dużych liter, wyraźnych początków zdania ..pełen pauz i akapitów ..choć te pozbawione są wcięcia ..wzorowałem to na tym jak niektórzy mówią, opowiadają ..jak ja bym mówił gdyby ktoś posadził mnie przed mikrofonem, dał paczkę papierosów, popielniczkę ..i może jeszcze szklaneczkę jakiegoś trunku, którym mógłbym od czasu do czasu spłukać gardło

stylu może niechlujnego, dla niektórych wręcz nieczytelnego, a dla językowych purystów powodujących poważną reakcję alergiczną

stylu który disqus klasyfikuje jako generowany sztucznie, maszynowo ..albo po prostu nie życzy sobie tak niechlujnego pisania 😉 ewidentnie podpadam pod kategorię:

Bad or strange syntax. For example, excessive paragraph breaks, bad punctuation, double-spaced comments

..i to całe wyjaśnienie problemu z komentarzami ..podświadomie od początku nie przepadałem za tą platformą komentarzy :))

więc może jestem tylko ofiarą własnego pomysłu a nie botem ?? no tak.. przecież Anna jest botem..

 

5 uwag do wpisu “jestem botem

    1. raczej disqusowi nie chodzi o potoczność języka, a o formę w jakiej został on zapisany..
      zapraszam do czytania innych tekstów – starałem się aby nie były potoczne i mam nadzieję że będą ciekawe

  1. „stylu może niechlujnego, dla niektórych wręcz nieczytelnego, a dla językowych purystów powodujących poważną reakcję alergiczną” – dopóki nie bedziesz pisać jednym ciągiem, tylko z jakąś interpunkcją, to bedzie się dało czytać. Utyskiwanie na brak stosowania reguł pisowni w internecie trwa od dekad, ale ostatnio (z nowym pokoleniem ?) rzeczywiście widzi się komentarze pisane ciurkiem, jak w Notatniku, składające się z jednego, wielkiego zdania. Sam nie jestem purystą, ale na takich wypowiedziach się zawieszam. Czytam po ileś razy i nie wiem co czytam.
    PS: aha, i jeszcze póki nie zaczniesz pisać „po prawo” i „po lewo”. Od tego ja z kolei dostaje reakcji alergicznej. Wzglednie facepalmu.

      1. Ja tam zawsze pisalem chociaż z kropkami 🙂 Co do spadających kosztów to wiem o nich, ale o zniesieniu limitu 120 znaków to nie wiem. Kiedys niedawno sie chyba też nie zmieściłem w sms-ie i musialem przerabiać. Albo to nie bylo tak niedawno.

Dodaj komentarz