..i po mistrzostwach

niestety nie wygrali Holendrzy na których liczyłem, ale Niemcy reprezentowali naprawdę wspaniały, wysoki poziom i już tak od ćwierćfinałów byli mocnym faworytem ..co zresztą doprowadziło ich do mistrzostwa

takie mistrzostwa to się przynajmniej miło ogląda – takie mistrzostwa w porównaniu z nasza rodzimą piłką

zaznaczę na wstępie – kibicem nie jestem albo jeśli już to takim właśnie na MŚ albo na LM a nie na co dzień.. jakoś nie kręci mnie to na tyle żeby żyć tym jak co po niektórzy

bawią mnie ci wszyscy „fanatycy” lokalnych klubów – patrząc na grę tych klubów to raczej po prostu chłopaki lubią się spotkać pod wspólną banderą.. no bo raczej nie by oglądać spotkanie gdzie przez 90 minut dzieje się tyle co na meczu „profesjonalnym” przez 10 🙂 tak, tak – nie można powiedzieć o naszej piłce „profesjonalna” bo grają tak, że niektóre kluby osiedlowe wykazują większe zaangażowanie :/ hodujemy jakieś pojedyncze gwiazdeczki, ale po to żeby je sprzedać, a klubik jeden z drugim napchać kieszenie :/..tak to wygląda przynajmniej z punktu widzenia kogoś, kto piłką się interesuje pobieżnie – wielki szum, wielka piłka, sport narodowy, a za przeproszeniem gówno jedno wielkie.. to już wole na naszych ręcznych popatrzeć, na siatkarzy czy .. no nie wiem.. curling

2 uwagi do wpisu “..i po mistrzostwach

  1. tja… z trzecim składem na sparingu, a nasi dawali z siebie maxa ..aż strach pomyśleć co by było jakby nasze orły wystartowały z wczorajszym składem Niemiec 😉

Dodaj komentarz