..i już po

..urlop – 2 tygodnie – minął jak mrugnięcie okiem.. jak pstryknięcie palcami ..jak stosunek Alla Bundiego..

już nawet nie ma co wspominać czasów szkolnych czy studiów kiedy wakacje miały 2 miesiące a przy sprzyjających egzaminatorach nawet 3,5.. nagle zmieniło się to w 2 tygodnie..

niby fajnie ze się te pieniądze zarabia.. tylko szkoda że to zajmuje tyle czasu że jest tydzień ferii i 2 tygodnie wakacji..

od razu odzywa się w głowie jakiś głos, ze trzeba znaleźć coś co umożliwi prace max 2 tygodnie w miesiącu i utrzyma zarobki na co najmniej tym samym poziomie..

no ale malować nie maluje.. rzeźbić też nie rzeźbie.. z pisaniem jak widać też za dobrze nie mi nie idzie 😉

nie wiem co jeszcze można robić takiego co nie wymaga zaangażowania przez większość roku..

może coś wymyśle.. ale na razie wróciłem do szarej rzeczywistości ..mam kilka pomysłów jak ją choć trochę odszarzyć, jak czerpać większą satysfakcję z przeznaczonego na pracę czasu

bo to chyba nawet nie chodzi o to żeby nic nie robić.. chyba bardziej chodzi o tą frajdę z robienia tego czegoś..

no ale starczy już tej melancholii pourlopowej..

tematy które się uzbierały przez te 2 tygodnie to: trasa nad morze, polska plaża, miejscowe atrakcje, przenośny router wifi, nowy android i jeszcze coś ale muszę sobie przypomnieć

..so stay tuned 😉

3 uwagi do wpisu “..i już po

  1. „niby fajnie ze się te pieniądze zarabia.. tylko szkoda że to zajmuje tyle czasu że jest tydzień ferii i 2 tygodnie wakacji..” – o to, to właśnie…a jeszcze co zarobisz, to akurat wydasz, i mozesz od nowa zarabiać, bo następny miesiąc sie na liczniku kula…..

Dodaj komentarz