gdzie pędzisz ?

jadę sobie autkiem przez miasto.. muzyczka, bez stresu, bez spiny, standardowy kurs w kierunku „z pracy”

drogę mam opanowaną – wiem dokładnie gdzie i o której robią sie korki i jak najbardziej optymalnie przebrnąć przez miasto w możliwie najkrótszym czasie

dojeżdżam do dwupasmówki, która normalnie o tej porze jest pusta, a tu korek ..już nie kombinuje.. grzecznie przesuwam się ślimaczym tempem.. może jakieś roboty drogowe albo inne utrudnienia.. zobaczymy

odcinek 500 m albo i więcej pokonałem w jakieś 15-20 minut, oprócz utrudnienia na drodze jeszcze światła na końcu i jeszcze kultura jazdy „na suwak” daje wiele do życzenia.. ale widzę już, ze ewidentnie coś blokuje prawy pas

tym czymś okazało się seicento.. para bucha z pod maski ..ewidentnie się zagotował ..mogę się założyć ze poszedł bezpiecznik od wentylatora na chłodnicy – mogę się założyć bo tez miałem seicento 😉 no i stoją trzy dziewczęta wpatrzone w ten samochód jakby chciały wypatrzeć przez blachę przyczynę usterki, a jeszcze jedna próbuje się do kogoś dodzwonić.. i nie, ze się nabijam – ot stało się.. nie wiedza co mają zrobić bo niby dlaczego by miały

przede mną oczywiście zniecierpliwieni kierowcy nerwowo zmieniają pas, miny ich wyrażają głęboka frustrację.. pewnie już się gdzieś spóźnili ..a to wszystko wina dziewcząt z seicento

zatrzymałem się za nimi, klepnąłem awaryjne, podchodząc rzuciłem „co ? żaden chuj nie chce pomóc?” tak niby do nich, ale bardziej tak żeby koleś stojący równolegle usłyszał to przez otwarte okno w swoim samochodzie no i zepchnąłem im to seicento na pobocze

krawężnik dosyć wysoki, nie wiem czy dały by rade.. pewnie tak, ale  naprawdę wyglądały tak jakby nie wiedziały czy auto które toczy parę z pod maski można w ogóle dotykać 😉 w każdym razie na poboczu moga się w niego wpatrywać i dzwonić po pomoc

korek sie rozładował

cała akcja z zepchnięciem seiczaka zajęła może 3 minuty

wiec ja powiem szczerze nie rozumiem.. wszyscy się tak spieszą, że nikt nie poświęci tych 3 minut dlatego inni – i on też – tracą 20

a może tak trudno jest komuś bezinteresownie pomóc.. nie wiem.. ja pomagam

Dodaj komentarz