dlaczego NIE zarabiam na blogu ?

ostatnio na blogach które czytuję pojawiły się wpisy o tym jak i ile można zarobić na prowadzeniu bloga ..o tym czy powinno się zostać blogerem i czy można się z tego utrzymać..

pisał o tym kominek (znany obecnie jako jasonhunt) ..pisał o tym Mr.K ..pisał też Kant .. i szczerze powiem nie do końca rozumiem intencje tych artykułów ..przede wszystkim dwóch pierwszych ..trzeci skupił się na samych formach zarabiania

z jednej strony krytyka tych co zazdroszczą blogerom zarabianej kasy ..z drugiej opisywanie pracy blogera ..taka trochę ślepa krytyka „nie masz tego czegoś, nie możesz być blogerem” ..choć ja uważam, że musisz spróbować to się dowiesz ..i żaden król blogerów nie ma prawa cię oceniać

ale jakby nie o tym ten wpis

tylko o motywacji która kieruje osobą która bloga zakłada

jeżeli zakłada bloga bo to jest jej pomysł na życie i właśnie wstępuje na ścieżkę kariery dzięki której będzie zarabiać pieniądze to szczerze powiem wygląda to trochę tak jak mały chłopiec który kopie piłkę na osiedlowym boisku i marzy o karierze CR7 ..fajne ale mało prawdopodobne ..nie mówie że nie należy próbować ..ale trzeba mieć tego świadomość ..nota bene tyczy się to każdej branży

nie wiem ale ja jakoś wewnętrznie nie akceptuje modelu blogera jako firmy.. dla mnie blog jest jakąś formą wewnętrznej ekspresji ..albo nawet e-kshibicjonizmu

zakładając bloga chcesz coś powiedzieć, wyrazić opinie, pokazać coś, podzielić się doświadczeniem ..a nie pisać teksty które nachalnie zawierają popularne słowa i zwroty wyszukiwane przez google ..jakiś mam taki niesmak gdy czytam teksty pisane w ten sposób

dodatkowo stawia to pod znakiem zapytania uczciwość i rzetelność „zapłaconego” tekstu

oczywiście jak to się mówi „pieniądz nie śmierdzi” – jeśli kiedyś, jakimś zrządzeniem losu mój blog stanie się popularny i rozpoznawany ktoś będzie chciał mi dać jakieś pieniądze to czemu nie.. kwestie moralności pisania płatnych artykułów rozważę ponownie ..bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że po skrytykowaniu 3, 5 czy 10 produktów/firm/usług/whatever dostane kolejne zlecenie ..więc może trzeba od czasu do czasu napisać jakąś dobrą opinię.. no właśnie – jak to działa ? każdy opłacany bloger zapewnia o swojej 100% bezstronności oprócz własnej oczywiście

nie wiem.. i pewnie nigdy się nie dowiem

dlaczego? bo mam to w dupie ..oczywiście ktoś może powiedzieć że pisze tak bo nie mam popularnego bloga ..jak to się mówi – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a ja teraz siedzę w takim miejscu gdzie to wszystko wygląda właśnie tak jak piszę

..a dlaczego mam to w dupie ? dlatego, że bloga zacząłem pisać bo miałem ochotę pisać bloga ..nie dlatego, że chciałem zarabiać kasę ..może dlatego nie mam banerów reklamowych, zakładki „współpraca” czy nie piszę maili do producentów o treści „cześć. jestem blogerem. chętnie napiszę o waszych produktach.” ..no bo nie napiszę – moje codzienne wypociny na różne tematy cenie wyżej niż artykuł na temat podesłanego gadżetu

w mojej ocenie pisanie bloga powinno przede wszystkim dawać fun autorowi.. pieniądze mają być ewentualnym skutkiem a nie celem

czuje że ten wpis nigdzie nie prowadzi ..albo ja jestem dzisiaj aż za bardzo zmęczony.. może dlatego, że mam „normalną” pracę a to tutaj jest pisane tak przy okazji, bo chcę, bo mogę, bo tak..

w każdym razie – tak.. każdy chłopiec grający w piłkę powinien chcieć zostać CR7 ..czas zweryfikuje czy mu się uda ..zobaczy jak mu będzie wychodziło to co robi ..czy może jednak bierki lub szachy są jego dyscypliną ..przede wszystkim ma się świetnie przy tym bawić ..i nikt nie ma prawa mu odbierać frajdy z gry ..a kiedyś może trafi do zespołu piłkarskiego klasy światowej i będzie trzepał taką kasę o jakiej sobie nie wyobrażał ..może .. a może nie..

czas, umiejętności wrodzone i nabyte, konsekwencja, wyrobienie własnej marki – z tym wszystkim się zgadzam ..ale nie dla kasy tylko dla dobrego pisania

P.S.

żeby nie zabrzmiało tak jakbym potępiał wszystkich blogerów którzy zarabiają kasę ..naprawdę cieszę się jeżeli ktoś jest na tyle dobry, że stał się popularny i kilka niekiedy niemałych groszy wpada mu do kieszenie ..bardziej mi chodzi o tych co od początku piszą pod publikę

..chciałem coś jeszcze napisać ale wrócę do tematu jutro.. dziś jestem wykończony i najwyżej jutro napiszę errate

Jedna uwaga do wpisu “dlaczego NIE zarabiam na blogu ?

  1. Mi tam pisanie sprawia wielki fun, no może do momentu awarii laptopa, tak z innej bajki Dell dziś dotarł, więc problemów dalszych nie przewiduję. Czy będziemy kiedyś Messim ( kibicuje Barcelonie) czas pokaże. Jestem również pewny, że osoby zakładające bloga tylko dla kasy przestają pisać po roku, bo na koncie nadal widnieje zero. Rok to jest taki czas po którym stwierdzam, ten blog mogę czytać…

Dodaj komentarz