uczucia mieszane pierścieniem

wczoraj bylem w kinie na Hobbicie – bitwa pięciu armii ..i powiem szczerze mam mieszane uczucia

i tyczy się to zarówno trzeciej części jaki i Hobbita jako całości

nie wiem.. może opatrzył mi się już tolkienowski realm gdy obejrzałem Władce Pierścieni ..a może po prostu rozciągnięcie małej książeczki którą jest hobbit na trylogię po prostu nie zadziałało

niby wszystko było ok – postaci, lokacje, efekty ..ale odnoszę wrażenie że było jakoś tak zbyt baśniowo.. albo raczej zbyt arkadowo – bywały momenty, że miałem wrażenie jakby w rękach brakowało mi pada, a na ekranie był nie film a jakaś gra

…nie powiem – było wiele fajnych scen ..ale jakoś nie tworzyło to gładkiej całości ..a momentami nawet potrafiło znudzić

czy warto obejrzeć Hobbita ?? – myślę że tak – choćby dla smoka (smok jest super) i dla sceny z Galadrielą w trzeciej części ..czy będę wracał do tego filmu tak jak do Władcy ?? – raczej nie

Dodaj komentarz