impreza na mazurach

jakby się zastanowić to nasze rodzime mazury są rewelacyjnym teatrem do filmów sensacyjnych czy filmów grozy.. pełno tam zakamarków, podmokłych terenów, miejsc gdzie nie sięga cywilizacja

aż prosi się o filmy w stylu teksańskiej masakry piłą łańcuchową (w tym wypadku mazurskiej) czy true detective ..może nie jest to Luizjana ale naprawdę trzyma ten klimat

teatr ten wykorzystano w filmie „Jeziorak” i zrobiono to naprawdę dobrze (..choć mi samo jezioro Jeziorak będzie się zawsze kojarzyć z Panem Samochodzikiem)

tak dobrego kina detektywistycznego w polskim wydaniu dawno nie oglądałem.. i chyba w wydaniu zachodnim również

ze względu na fabułę trudno streścić treść.. nawet jakąś zajawkę napisać.. nic.. bo tu każdy jest podejrzany.. chciałbym cokolwiek napisać ale każdy szczegół tej opowieści jest ważny dla jej rozwiązania.. akcja filmu karmi nas wręcz pojedynczymi zdaniami które mogą nas nakierować na właściwy trop.. a naprawdę nie chce spoilerami popsuć oglądania ..wypowiedzieć jakieś zdanie, które niepotrzebnie podpowie cokolwiek

raczej daję sobie radę z filmowymi intrygami a tu szedłem równo z filmem.. nie wyprzedzałem go ani na krok ..poszlaka czy ślad który pojawiał się na ekranie prowadził mnie tylko tam gdzie głównych bohaterów i ani kroku dalej

do tego przepiękne zdjęcia, świetna praca kamery i rewelacyjna gra aktorska ..a film do kupienia bodajże z Galą za 30 zl czy cos koło tego..

widzę że polskie kino odbija się wreszcie od dna i odbija się naprawdę mocno

„Jeziorak” polecam fanom dobrego i mocnego kina – pozycja obowiązkowa

Jedna uwaga do wpisu “impreza na mazurach

Dodaj komentarz