jak pomścić psa

w tytule wpisu pojawił się najsłabszy element filmu który obejrzałem przed chwilą – główny bohater wyrusza na krucjatę przeciwko rosyjskiej mafii bo …zabili mu psa

..i jak bardzo autorzy nie chcieli by tego ubrać w rzewną historię to naprawdę równie dobrze mógłby mścić się za samochód który mu przy okazji ukradli

w każdym razie – tytułowy John Wick (w tej roli Keanu Reeves) to pro-killah znany w środowisku przestępczym i to nawet bardzo znany ..żeby nie powiedzieć legenda ..ale koleś wycofał się z fachu ze względu na swoją małżonkę ..małżonka umiera ..zostaje sam John i pies i nagrania żony na telefonie.. płaczecie już? nie to dobrze – bo właściwy film właśnie się zaczyna a cały ten wstęp można olać 😉

jak wspomniałem dochodzi do incydentu którego sprawcą jest syn bossa rosyjskiej mafii w Nowym Yorku (nota bene aktor znany bardziej jako Theon Greyjoy, który bycie beznadziejnym synem opanował świetnie w „Grze o Tron”)  ..a John nie ma zamiaru tak po prostu tego zostawić

właściwie od tego momentu już do końca filmu oglądamy naprawdę świetnie nakręcone strzelaniny

dla mnie – osoby która zwraca uwagę na choreografie walk w filmach – oglądało się to naprawdę super, a scena w klubie ze strzelaniną na krótkich odległościach po prostu nakręcona rewelacyjnie i wzorcowo

nie ma co wiele więcej pisać – shooter pierwszej wody, klasyk jakich dawno nie było, piękny odmóżdżacz na wieczór kiedy jesteś spompowany po pracy i nie masz ochoty na nic wymagającego – ot rozrywka w czystej formie

..właśnie sobie pomyślałem ze rozrywką w czystej formie określiłem film w którym facet przedziera się przez tłumy wrogów w każdego ładując po kilka kul.. no ale cóż – każdego relaksuje co innego 😉

reasumując – jak lubisz kino w stylu „Transporter”, „Hitman” czy „Shoot’em up” to jest to strzał w dziesiątkę 🙂

6 uwag do wpisu “jak pomścić psa

  1. Jeszcze warto dodać, że całkiem fajna obsada się trafiła, Michael Nyqvist, Ian McShane i Willem Dafoe (ach ta męska, szorstka przyjaźń). Plus kilku innych, równie znanych 😀

    Film też warto obejrzeć dla kilku pierwszorzędnych wątków i scen, np. ten z hotelem dla zabójców, w którym obowiązują restrykcyjne zasady – szkoda, że tego wątku nie rozszerzyli. Plus „ekipa czyścicieli” (no rewelacja po prostu), złote monety i wizyta policjanta po nocnych hałasach w domu Johna Wicka 😀

  2. Motyw z hotelem faktycznie dosyć klimatyczny. Motyw z policjantem też. Jest kilka smaczków które kładą ten film na półce kategorii „FAJNY FILM” 😉

  3. Jestem fanem wymienionych na końcu filmów, a ten film w którym pada non stop „John” „aleź John” „nie, John, nie”. Choreografia czy też jej brak, tylko najprostszy sposób eliminacji przeciwników na ziemię i kula w łeb na tle innych fantazyjnych choreografii, wręcz baletów było odświeżające. Jednak w połowie filmu John przemówił, został uwięziony… i Baba Jaga straciła owo coś.
    Z samego film spodobała mi się koncepcja hotelu.

  4. dodam jeszcze, że trochę mi się ten film kojarzy z „Constantine” ..oczywiście nie na płaszczyźnie fabularnej ale niektórych scen i pomysłów na nie

  5. Kinu do tej roli spasował rewelacyjnie. Mimo, że lukami scenariuszowymi i błędami logicznymi Wick mógłby obdzielić kilka produkcji, jeśli mózg zostawić za drzwiami, film wchodzi idealnie. Generalnie była to chyba pierwsza hollywoodzka produkcja, gdzie Rosjanie między sobą mówili po rosyjsku (a nie po angielsku z topornawym akcentem) i w dodatku coś więcej niż „da” „niet” i „na zdarowije”. Dla mnie (jako Polaka) irytujący był „katyński” modus operandi Kinu, szczególnie na tle nie do końca jasnej przeszłości Wicka, ale widocznie w LA stwierdzono, że gun kata jest już na tyle oklepane że trzeba wpleść nowy „element wykończeniowy”. Poza tym jako całość, film wart polecenia.

  6. jest jeszcze jedna rzecz która zwróciła moją uwage w tym filmie – bardzo dobry soundtrack

    a zestawienie utworu Kaleidy „Think” ze sceną w łaźni jest po prostu rewelacyjne ..jakoś pasuje mi ten utworek do totalnego overkillu który się toczy w trakcie na ekranie 😉

    https://youtu.be/WSxY5q4S5J0

Dodaj komentarz