..bo po to są blogi

..żeby sobie ponarzekać 😉

ale tym razem ponarzekam na siebie – temat: brak motywacji 🙂 i to klasa może podkreślić kolorowym szlaczkiem ponieważ jest to problem dużej części ludzi

każdy z nas coś by chciał robić – jeździć na rowerze, biegać, pływać kajakiem, chodzić po górach, skoczyć ze spadochronem ..ale jakoś nie ma nigdy czasu, pieniędzy, jutro, po filmie, dziś jestem taaaaki zmęczony itd itp

i właściwie to nie przeszkadza, a już na pewno jak sie nie ma porównania bo tak naprawdę nic sie nigdy nie robiło (nie, przejażdżka kilka razy w roku po parku na rowerze sie nie liczy)

trochę gorzej jak sie cos robiło i przestało, złapało kilka gratisowych kilogramów które przeszkadzają bardziej optycznie niż zdrowotnie ..wtedy ten brak motywacji trochę drażni – paradoks bo nie drażni tak bardzo żeby sie jednak ruszyć

biegałem trochę po macie, trochę czasu spędziłem tez na regularnych wizytach na siłowni i pamiętam jak dobrze sie wtedy czułem
ale może jutro .. a właściwie od przyszłego tygodnia .. choć nie, bez sensu – przecież potem mam urlop i wyjeżdżam .. zacznę po powrocie
i tak w kółko 🙂

wiem jednak, że jak znowu zacznę i się wciągnę w treningi to już potem jakoś pójdzie ale jak to sie mówi najciężej jest zrobic ten pierwszy krok i po prostu ruszyć dupe i cos robić

Dodaj komentarz